Potakiwanie u lekarza

Na tym forum możesz się przedstawić i opisać swoją historię. O naszym życiu z AZS, naszych codziennych problemach, historiach i kontaktach z ludźmi.

Potakiwanie u lekarza

Postprzez wahwah » Pt gru 31, 2004 4:50 pm

Czasami miałem tak że lekarz/lekarka mówił(a) mi że mam robić to czy tamto, a ja potakiwałem. :roll:

I głupio robiłem, bo miałem wewnętrzne opory przed tym żeby to robić, tylko nie miałem śmiałości ich zgłaszać. Czułem że jestem w sytuacji w której muszę potakiwać i nie mam prawa oponować.

W ten sposób nie dałem szansy lekarzowi/lekarce, żeby mnie naprawdę do czegoś przekonał(a). Po moim potakiwaniu lekarz/lekarka dochodził(a) (ech, ta męcząca polityczna poprawność) do wniosku że ja się na wszystko zgadzam, kiedy ja się wcale nie zgadzałem! Teraz żałuję, ale już tego nie naprawię. :( Moja własna głupota. Obiecuję, obiecuję że teraz będę się kłócił z lekarzami! :twisted:
Avatar użytkownika
wahwah
Administrator
 
Posty: 3103
Dołączył(a): Pn mar 24, 2003 11:10 pm
Lokalizacja: Dublin

Postprzez track4demos » Pt gru 31, 2004 5:08 pm

ja do niejednokrotnie zachowywałem się u lekarza w sposób,
kóry nazwałbym syndromem bohatera ;)
mówię poważnie: wielokrotnie udawałem u lekarza (bez różnicy kobieta czy facet) bardziej zdrowego i zadowolonego z mojego stanu zdrowia niż byłem w rzeczywistości; po prostu często udwałem że jest wszytko OK, czuje się świetnie, ależ "panie doktorze, w porządku, no tak tak,... no tak, dziekuje-bardzo-do-widzenia" i waliłem uśmiech, a miałem ochotę wrzasnąć:
doktorku kochany nie mam siły mam dosyć, co za (słowo ocenzurowane) mi opowiadasz, że z nowym antyhistaminikiem spróbujemy...

to chyba po części dlatego, że od małego rodzice, zwłaszcza mama mówili mi że mam dzielnie znosić chrobę, jestes dzielny synku, nie daj się, zapomnij o niej, wyrośniesz z azs rak wszyscy mówią, itd
track4demos
Mod-emeryt
 
Posty: 2068
Dołączył(a): Śr lis 03, 2004 3:46 am
Lokalizacja: warszawa

Postprzez wahwah » Pt gru 31, 2004 5:10 pm

track4demos napisał(a):kóry nazwałbym syndromem bohatera ;)

W filmie "Iniemamocni" jest bohater o imieniu Syndrom. :wink:
Avatar użytkownika
wahwah
Administrator
 
Posty: 3103
Dołączył(a): Pn mar 24, 2003 11:10 pm
Lokalizacja: Dublin

Postprzez uleczka » Cz sty 13, 2005 12:48 pm

No, was to przynajmniej leczą. Chodziłam do kilku lekarzy, a między tymi wizytami próbowałam sama się jakoś leczyc. Najczesciej to słysze od nich, ze mam tylko wrażliwą skórę, potem przepisuję mi jakieś żele,toniki, kremy, za które płaciłam grubą kasę ( teraz zmądrzałam i nie wykupuję recept), a po których moja skóra wygląda jeszcze gorzej.Co mam, kurde, robić? Następnym razem pójdę do lekarza z kałachem chyba. Czy rany na łapach to jedynie objaw nadwrazliwosci skóry? Pozdrawiam :evil:
uleczka
Pierwsze koty za płoty
 
Posty: 17
Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 11:50 am
Lokalizacja: jasło

Postprzez track4demos » Cz sty 13, 2005 5:07 pm

dziś byłem z astmą u alergolog-pulmonolog celem ustalenia dawek wziewnych sterydów i rozkurczajacych;
tłum ludzi pod gabinetem, zapisani na daną godzinę wkurzeni, bo ci co są na szczepienia wchodzą bez kolejki, a potem jeszcze raz po zastrzyku, do tego osoby na kontrolę po testach kontaktowych - burdel na kółkach, wszyscy poszczekują;
i widać że te nerwy udzielają się pani doktor,
skąd inąd chyba dobry lekarz, ale puszczają jej nerwy, wszystko robi w takim tempie, że nie wiem czy sama nie ma już astmy; myli się (wypisała mi receptę na nazwisko kolejnej osoby z listy do przyjęcia), ludzie wchodzą po 2-3 osoby żeby się 'zapytać', nie można z lekarzem spokojnie porozmawiać, bo ona sama goni 3 wątki na raz... w zasadzie przywykłem, ale to jest lekki dramat
track4demos
Mod-emeryt
 
Posty: 2068
Dołączył(a): Śr lis 03, 2004 3:46 am
Lokalizacja: warszawa

Postprzez Agnes » Pt sty 14, 2005 9:38 am

W przychodni w Legnicy Pani doktor to taka "paniusia", jak jej sie chce to przyjdzie do pracy jak nie to nie... Ludzie calymi godzinami stoja w kolejkach i czekaja na nia:( Czasem jest tak, ze do gabinetu przyjdzie kolezanka na kawe a pacjenci czekaja... po godzinie dyskusji z kolezanka zamyka gabinet i idzie... Ja do niej chodzilam wiele lat, bo jeszcze szlo sie z nia dogadac jakos, ale jej metoda byly same sterydy niestety, wtedy kiedy mialam najgorsze stany to pchala we mnie mase tego swinstwa-nie uswiadamiajac mnie o skutkach:( Nastepna doktor dermatolog w kolejnej przychodni to tez taka laseczka... zbywa wszystkich, nic sobie nie da powiedziec, ona najmadrzejsza. Szczerze powiem, ze naprawde w Legnicy znam wszystkich dermatologow, lacznie ze szpitalem i zaden nie jest takim z prawdziwego zdarzenia:( To jest najwiekszy chyba bol chorego, ze trzeba miec naprawde wielkie szczescie zeby trafic na dobrego lekarza, ktory dobrze pokieruje pacjentem. Zreszta to nie tylko z dermatologami jest ten problem. Na grupie pl.uroda dziewczyna opowiadala na temat ginekologa jak to jej kolezanka chodzila do pani doktor panstwowo jakis czas i ta ja leczyla i w koncu zaproponowala wizyte prywatnie u siebie. Dziewczyna poszla, pani ja bada i pyta: Kto pania tak urzadzil? - a dziewczyna : pani .
Zycie sklada sie z nocy, dni a czasem niedziel...
Agnes
Łapie bakcyla
 
Posty: 104
Dołączył(a): Śr paź 13, 2004 1:03 pm
Lokalizacja: Wuppertal

Postprzez track4demos » N sty 16, 2005 11:24 pm

niezłe,
ja się leczę w klinice,
porządek, wszysce zapieprzają, sa tłumy, na wizytę czeka sie 3-4 miesiące (ja "wpadam" co tydzień najrzadziej co dwa), ale czuć że tyam sie leczy ludzi,
a nie pije kawę,
naubardziej nerwową osobą jest pani z rejestracji, ale biedna odbiera 150 telefonów dziennie, włącza puvę i pilnuje porządku w kartach
track4demos
Mod-emeryt
 
Posty: 2068
Dołączył(a): Śr lis 03, 2004 3:46 am
Lokalizacja: warszawa

Postprzez megi » Pn sty 24, 2005 4:59 pm

Cześc wszystkim w nowym roku!
Wlaśnie mija kolejny miesiąc jak moje objawy atopii są jakby slabsze, z czego się bardzo cieszę !!! oczywiście nie jest tak pieknie jakbym tego chciala, musze sie smarowac jakimis masciami ale w nocy moge spac i nie drapie sie a to juz coś . Myslalam myslalam i doszlam do wniosku ze najlepszym lekarstwem jest praca. Jak czlowiek jest zajety i musi ciagle cos robic przestaje myslec o chorobie Ja pracuje w szkole w bibliotece ale tak naprawde zajmuje sie teatrem prowadze warsztaty z uczniami ciagle cos przedstawiamy wiec mysli mam zajete jak nie mialam pracy (3 lata) to moj dzien polegal na siedzeniu na kanapie drapaniu sie i odliczaniu godzin.....
teraz juz nie wracam do tych chwil ale rozumiem tych co tak mają.
Czytalam troche waszych wypowiedzi - moge powiedzieć ze dobry na twarz jst krem exomega ja go mieszam z elocomem . uzywalam kiedys przez jakis czas elidelu rzeczywiście pomagal ale cena jest nie na moja kieszen, niestety..
Co do podkladu na twarz to nie uzywam czesto bo boje sie żeby nie pogorszyć sprawy , wiem że kosmetyki z la rocha są w porządku.
Pozdrawiam jeszcze raz w nowym roku z atopia w tle:))
Avatar użytkownika
megi
Siła spokoju
 
Posty: 690
Dołączył(a): Cz lip 29, 2004 9:07 pm
Lokalizacja: warszawa-toruń

Postprzez Agnes » Pn sty 24, 2005 5:11 pm

megi Elocom to steryd ! Nie wolno go laczyc z zadnym kremem! Exomega krem jest tzw emolientem, nie uszkadza skory tylko ja odbudowuje. Elocom to masc lub krem sterydowa. Poczytaj sobie na temat skutkow stosowania sterydow na twarz:
http://www.atopowe-zapalenie.pl/zapalen ... ykosterydy
Zycie sklada sie z nocy, dni a czasem niedziel...
Agnes
Łapie bakcyla
 
Posty: 104
Dołączył(a): Śr paź 13, 2004 1:03 pm
Lokalizacja: Wuppertal

Postprzez track4demos » Pn sty 24, 2005 5:26 pm

to nie jest tak, że nie wolno mieszać masc steydowej z innymi kremami, czasem drmatolog tak radzi,
myślę że lekarz przepisuje dane stężenie sterydu z myślą żeby takim własnie stężeniem potraktowac skórę i żeby efekt był najlepszy,
mieszając z inną maścią, steżenie słabnie, co jest słabym pomysłem, bo można by kupić od razu inny steryd,
lepiej posmarowac najpierw sterydem, a po 10-20 minutach kremem i to jest OK,

inna sprawa czy zawsze lekarz przepisuje właściwy steryd (nie za słaby, nie za silny)
track4demos
Mod-emeryt
 
Posty: 2068
Dołączył(a): Śr lis 03, 2004 3:46 am
Lokalizacja: warszawa

Postprzez Gość » Wt sty 25, 2005 2:16 pm

hej agnes
wiem że elocom to steryd, ale musze coś na tą twarz smarować lekarz mi pozwolil mieszac z innymi kremami. na razie nie jest żle a niestety elidel który jest bez sterydów jest za drogiiii!!!!
jak możesz napisz jak ty sobie radzisz z twarzą , sama exomega u mnie to za malo.
zresztą najgorsze jest to ze nie powinnam jesc slodyczy a nie moge sobie odmówić- jak bym odstawila to czego nie moge prawdopodobnie obyloby sie bez żadnych sterydów czy ktoś zna sposób, żeby odzwyczaić sie od slodyczy tzn. wafelków, drożdżówek i ciastek( mam silną alergię na mąkę!!)
pa pozdrawiam
Gość
 

Postprzez patunia » Pt lut 04, 2005 5:48 pm

zgodzę się z Wami, że elidel jest za drogi, ale jest na MAXA skuteczny! i na długo starcza. Uratował mi życie, nic mi nie pomogło tak jak Elidel.
polecam wszystkim, może z czasem doczekamy się zniżek, refundacji, czy też innego cudu :-)
patunia
Pisało się już o tym i o owym
 
Posty: 23
Dołączył(a): Śr sty 21, 2004 1:20 pm

Postprzez wiosna » N lut 06, 2005 8:18 pm

nie stosuj elokomu na twarz- ja po nim dostałam takiego rumienia ,że wygladałam jak poparzona, nie wiedziałam co mi jest, czy choroba sie nasila ....nie wiedziałam co sie ze mną dzieje
jeden dermatolog powiedział mi ,że nie wolno używac go na twarz

a mówiąc o potakiwaniu u lekarza, ja nie chciałam potakiwać zadawałam za duzo pytań odnośnie maści sterydowych, mojego wcześniejszego rumienia posterydowego, więc lekarz zapytał , czy zgadzam się na takie metody leczenia , bo jak nie to..........mogę przecież zmienic lekarza
zgodziłam się , ale i tak nie wzięłam większości leków / ketokenazolu i tetracykliny, maści sterydowych/
jak przyszłam do kontroli za m-c , stwierdził- i co ? widzę, że pomogło i leczenie trafione- nic nie odpowiedziałam..........byłam jeszcze dwa razy, bez zmian , nie mogłam zadawac pytań bo nie miał czasu na odpowiedzi- przecież pacjenci czekają-
juz do niego nie chodzę
wiosna
Mędrzec wioskowy
 
Posty: 1250
Dołączył(a): Wt lis 09, 2004 11:17 am
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez aston » Pn lut 07, 2005 10:50 am

Ze mną było to samo leczę się na AZS od dziecka leczyłem się u wielu lekarzy leczyli różnymi specyfikami ostatni skierował mnie do szpitala dermatologicznego na ul. koszykową w Warszawie (żeby się zapisać trzeba postać ze 3 godziny w kolejce) na 3 wizycie zginęła moja karta historia choroby a pani doktor usłyszałem z tym trzeba żyć i dostałem robioną maść mało tego podczas tej wizyty była młoda praktykantka (całkiem fajna :wink: ) fajnie uczą przyszłych lekarzy.Wruciłem do poprzedniej przychodni i tu dostaje coraz to nowsze leki które jak od 22 lat prawie nic niedają (no poza sennoscią) a są coraz droszsze 17 lutego ide po następną partie trzymajcie za mnie kciuki a moze stanie się cud :lol:


Pozdrawiam
aston
 

Postprzez patunia » Pn lut 07, 2005 11:16 am

odnosnie koszykowej - bez komentarza.
wyladowalam tam na ostrym dyzurze w lecie, mialam tak spuchniety dekolt ze ledwo oddychalam. mloda pani doktor - wnerwiona do granic - przyjela mnie mowiac, ze po co ja tu przyjechalam, trzeba bylo na ostry dyzur pojechac. wchodzac do pokoju otworzyla drzwi noga, a na moj komentarz: lekarz z powolania, nie ma co! odgryzla sie chamsko, wypisala mi cos na odwal sie i wyszla bez dowidzenia z gabinetu!
patunia
Pisało się już o tym i o owym
 
Posty: 23
Dołączył(a): Śr sty 21, 2004 1:20 pm


Powrót do O Tobie, o mnie, o nas: nasze historie, nasze życie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości