przez Agnes » Pt sty 14, 2005 9:38 am
W przychodni w Legnicy Pani doktor to taka "paniusia", jak jej sie chce to przyjdzie do pracy jak nie to nie... Ludzie calymi godzinami stoja w kolejkach i czekaja na nia:( Czasem jest tak, ze do gabinetu przyjdzie kolezanka na kawe a pacjenci czekaja... po godzinie dyskusji z kolezanka zamyka gabinet i idzie... Ja do niej chodzilam wiele lat, bo jeszcze szlo sie z nia dogadac jakos, ale jej metoda byly same sterydy niestety, wtedy kiedy mialam najgorsze stany to pchala we mnie mase tego swinstwa-nie uswiadamiajac mnie o skutkach:( Nastepna doktor dermatolog w kolejnej przychodni to tez taka laseczka... zbywa wszystkich, nic sobie nie da powiedziec, ona najmadrzejsza. Szczerze powiem, ze naprawde w Legnicy znam wszystkich dermatologow, lacznie ze szpitalem i zaden nie jest takim z prawdziwego zdarzenia:( To jest najwiekszy chyba bol chorego, ze trzeba miec naprawde wielkie szczescie zeby trafic na dobrego lekarza, ktory dobrze pokieruje pacjentem. Zreszta to nie tylko z dermatologami jest ten problem. Na grupie pl.uroda dziewczyna opowiadala na temat ginekologa jak to jej kolezanka chodzila do pani doktor panstwowo jakis czas i ta ja leczyla i w koncu zaproponowala wizyte prywatnie u siebie. Dziewczyna poszla, pani ja bada i pyta: Kto pania tak urzadzil? - a dziewczyna : pani .
Zycie sklada sie z nocy, dni a czasem niedziel...