przez track4demos » Śr paź 03, 2007 2:36 pm
Faktycznie, w psychosomatyce istnieje (a raczej istnialo) podejscie, ktore zakladalo, ze konkretne schorzenia moga byc zwiazane z okreslonym typem osobowosci. W publikacjach/pracach dot. psychosomatyki mozna sie natknac na okreslenia: osobowosc wiencowa, osobowosc rakowa itd; dzis raczej sie od tego odchodzi.
Przewaza poglad, ze w chorobach psychosomatycznych tzn, w ich powstawaniu albo przebiegu czynnik psychiczny odgrywa istotna rolę.
Oczywiscie, zaraz sie znajdzie ktos, kto powie, ze kazda choroba jest psychosomatyczna i bedzie mial racje w tym sensie, ze kazda dolegliwosc (zaburzenie homeostazy) ma odbicie w samopoczuciu psychicznym, chocby w nastroju; a nastroj (czyli krotkotrwaly stan psychiczny) moze miec zwiazek np. z przebiegiem leczenia.
Istotne jest jednak to, ze stwierdzono iz szereg czynnikow: jak sposoby (wzorce) zachowania, wyuczony sposob reagowania na stres oraz nasilenie lub oslabienie pewnych cech temperamentu ma zwiazek z rozwojem choroby u danej osoby.
Na podstawowym poziomie, punktem wyjscia jest reakcja stresowa - i z tym sie kazdy zgadza (?).
Czyli lancuch reakcji fizjologicznych takich jak wzrost tetna, cisnienia krwii, szybszy oddech, zwiazanych z reakcja stresowa. To tylko poczatek, bo taka reakcja jest typowa dla stresu krotkiego, o charakterze mobilizujacym (co sluzy przetrwaniu, dobrej odpowiedzi na egzaminie itd.).
Znacznie grozniejszy jest stres przewklekly.
Tu rowniez sa obecne objawy ze strony ukladu sercowo-naczyniowego, ale na poziomie hormonalnym wyglada to zupelnie inaczej. Jest to szereg skomplikowanych reakcji w obrebie przysadki mozgowej, podwzgorza, nadnerczy, watroby, naczyn krwionosnych, bialych cialek krwii, wezlow chlonnych itd. Pomijajac szczegoly i upraszczajac - bo trzeba by siegnac po ksiazke od medycyny - mozna powiedziec, ze w stresie krotkotrwalym glownym centralnym hormonem jest adrenalina (oraz inne), a przy stresie dlugotrwalym jest to kortyzol.
W tym miejscu mozna by pociagnac watki rownolegle w roznych kierunkach.
Np kazdy kto bral silne sterydy w pigulkach wie, ze jednym z objawow ubocznych jest nadkwasota i ryzyko rozwoju wrzodow zoladka. Wrzodziejace zapalenie jelit (dwunastnicy) ma wlasnie zwiazek z podwyzszonym stezeniem kortyzolu i jego wplywem na uklad pokarmowy.
Hydrokortyzon i inne sterydy to pochodne kortyzolu, ktory wytwarza organizm. Dlatego tez trudno odstawic sterydy (glownie te w pigulkach), bo organizm sie przyzwyczaja i zarazem nie jest w stanie sam wytwarzac go w takim stezeniu.
Idzmy dalej, stwierdzono, ze kortyzol (oraz inne hormony zwiazane z dlugotrwala reakcja sresowa) jest rowniez wydzielany w wiekszym stezeniu u osob z depresja oraz obnizonym nastrojem. Kazdy kto bral dluzej kortykosterydy wie, ze odstwianie tych lekow wiaze sie z ryzykiem silnego obnizenia nastroju, a nawet rozwojem depresji.
Wracajac do tematu psychosomatyki i psychiki.
Jak rozumiem WahWah nie zgadza sie z "przelozeniem": szwankuje psychika, wiec czlowiek choruje.
Ja rozumiem to w ten sposob: punktem wyjscia jest reakcja stresowa, czyli szereg reakcji fizjologicznych, ktore maja wplyw bezposredni i posredni na rozwoj danego schorzenia, nazywanego choroba psychosomatyczna. Bezposredni wplyw (w azs) to np. wplyw kortyzolu na funkcjonowanie ukl. immunologicznegom, a posredni to np. pot na skorze (zdenerwowanie), ktory wywoluje swedzenie, pieczenie skory, co kazdy z nas zna doskonale.
Psychika ma tu tyle do rzeczy,
ile zwiazek: danego typu czlowieka, z punktu widzenia jego funkcjonowania psychicznego i charakter (rodzaj) jego choroby.
Czyli bardo duzo.
Choroby psychosomatyczne to te, w ktorych ten zwiazek jest silny.
Ale nie chodzi tu o relacje: chory psychicznie-chory somatycznie,
a raczej to czy przebieg choroby np. w zakresie jej rozwoju, nasilenia objawow itd.
laczy się z tym jak dana osoba funkcjonuje psychiczne.
W tym miejscu reaguje WahWah, a ja nie wiem właściwie dlaczego?
Psychosomatyka nie dzieli ludzi na chorych psychicznie i zdrowych psychicznie.
Nie odbieram tego osobiscie, gdy lekarz mowi mi, ze azs to choroba psychosomatyczna.
W zasadzie jestem mu wdzieczny, bo zwraca mi uwage na to, ze aspekt mojego funkcjonowania psychicznego, nabytych wzorcow zachowania, reagowania w konkekscie przebiegu mojej choroby jest bardzo istotny.
To czy dana choroba wystapi, zalezy od sklonnosci genetycznej. Atopia (dziedziczna) jest taka sklonnoscia. Ja mam taka skłonność, a dodatkowo przebieg mojej choroby: to czy swedzi mnie skora (choćby w moim subiektywnym odczuciu), zalezy od czynnikow związanych z psychika (zdenerwowanie, pobudzenie emocjonalne>pocenie>swedzenie>drapanie>nasilenie choroby)
Co to jest wlasciwie psychika?
Definicji jest wiele, wezmy wikipedie: "Psychika (gr. ψυχή, psyche - dusza), termin odnoszący się do całokształtu procesów oraz dyspozycji niematerialnych, psychicznych człowieka. Indywidualna realizacja psychiki nazywana jest osobowością."
A wiec jest to cos w zasadzie nienamacalnego, bo jest niematerialne. Ludzie (psychiatrzy, psychologowie) opisuja psychike w rozny sposob. Kazdy wie, ze jest wiele teorii osobowosci; w kazdej z nich badacze szukaja sposobow na opisanie zachowan czlowieka, jego funkcjonowania psychicznego, tworzac szereg parametrow, kategorii, nazywajac cechy psychiczne, w oparciu o ktore za pomoca doswiadczen, testow, wywiadow z pomoca skal "mierza" i opisuja czlowieka. Nie sa to doskonale metody, ale probuja opisac cos opisac trudno.
Wreszcie, biorac pod uwage odpowiednia (jaka? ;) probe statystyczna okreslane sa normy i przedzialy, i wreszcie docieramy do pojecia zdrowia psychicznego.
To czy ktos jest zdrowy psychicznie, czy nie okreslane jest przede wszystkim po przez to jak funkcjonuje w spoleczenstwie. Sa rozne spoleczenstwa i rozne ramy, w ktorych jakies zachowania, a czasem nawet sposob bycia sa odbierane jako mieszczace sie w normie lub nie.
Psychiatria klasyfikuje szereg chorob psychicznych od "twardych", ciezkich chorob, zwiazanych ze zmianami w budowie mozgu i przebiegiem reakcji psychicznych, po lekkie zaburzenia zachowania, typowe dla wszystkich ludzi.
Psychosomatyka nie laczy juz danych chorob z typem osobowosci.
Ale sa rozne parametry psychiczne, ktorych poziom ma zwiazek z przebiegiem danej choroby (jej rozwojem, nasileniem objawow).
Np. badając temperament (skladowa osobowości) okresla się takie cechy jak: reaktywność emocjonalna, sensoryczna, zwawosc, szybkość reakcji, wytrzymałość oraz inne. Na podstawie testow (np. szereg zadan z uzyciem komputera) okresla się poziom tych cech. W ten sposób buduje się obraz funkcjonowania psychicznego danej osoby, który okresla m.in. sposób reagowania na sytuacje stresowe krotkotrwale, dlugotrwale, czas trwania pobudzenia, sposoby jego rozładowywania itd. Na podstawie takiej charakterystyki można określać skłonność do wystapienia danych schorzen, gdzie warunkiem dodatkowym jest predyspozycja tkankowa (obciążenie genetyczne).
Jak dla mnie uklada sie to w sensowna calosc i wcale nie czuje sie uposledzony psychiczne, ani ze ktos mi wmawia, ze jestem gorszy.
Psychika i zdrowie, a przebieg chorob to skomplikowana materia i jak zawsze istnieje ryzyko stosowania uproszczen, tworzenia mitow itd,
dlatego mam dystans do twierdzen np. ze azs rozwija sie u osob majacych problem z rozstaniem. Choc akurat w tym stwierdzeniu moze byc sporo prawdy - trzeba znac jednak kontekst.
Ale to juz inna dyskusja.
WahWah pytasz się caly czas o dowody na istnienie takich badan, prac naukowych, które potwierdzily by istnienie (!) psychosomatyki jako dzialu medycyny i psychologii.
W Internecie jest malo takich publikacji, to prawda.
Ale Internet, choc powszechny i wygodny nie jest jedynym źródłem informacji. Wystarczy pojsc do księgarni i poszukac w dziale medycyna i psychologia. Na wydziałach medycznych i wydz. psychologii jest duzo książek i prac naukowych na temat psychosomatyki.
Nie jest to wiedza tajemna.